Menu Close

Biznes pokoleniowy w projektowaniu wnętrz- czy to ma sens?

 

Najpopularniejsza definicja zakłada, że jest to firma projektująca wnętrza to taka, w której pracuje co najmniej dwóch członków rodziny i to właśnie rodzina posiada w niej większość udziałów lub ma decydujący głos. Firmy zajmujące się projektowaniem wnętrz czasami decydują się na krok w postaci biznesu rodzinnego. Pozwala im to zachować fundusze w swoim gronie.

 

Ale czy to się opłaca? Czy takim trybem idzie zbudować dobrze rokującą firmę podobną do inmagine.pl ?

 

Z jakimi problemami borykają się firmy projektujące wnętrza które są firmami rodzinnymi? Te najpoważniejsze są takie same, jak w przypadku firm nierodzinnych. Mowa o zdolności przyciągania i utrzymania odpowiednich architektów, konkurencji cenowej, konieczności bycia innowacyjnym i otwartym na nowe pomysły i innowacje. Jednak z badań wynika, że już 50 proc. firm rodzinnych, jako najważniejsze wyzwanie na kolejne 5 lat uznaje planowanie sukcesji w firmie. Oczywiście w zdecydowanej większości są to jedynie rozważania, za którymi nie idą żadne konkretne działania. Zwykle wydaje się właścicielom, że jeszcze długie lata będą w dobrej formie lub uważają, że potencjalny sukcesor albo sobie nie poradzi, albo jest jeszcze za młody na działanie w branży projektowania i aranżacji wnętrz.

 

Rzeczywistość pokazuje jak bardzo to myślenie jest złudne. Zwłaszcza, że większość firm projektujących wnętrza prowadzonych jest w formie indywidualnych działalności.

 

Problem sukcesji wiąże się też ze zmianami właścicielskimi, które według wielu właścicieli firm projektujących wnętrza uda się załatwić w maksymalnie rok za sprawą kilku wizyt u prawnika.

 

To mit, bo sukcesja to nie tylko transfer własności, ale także władzy, wiedzy i wartości. Zgodnie z badaniami i doświadczeniami zachodnimi, dobrze przeprowadzona trwa średnio 7 lat! Najwyższy czas, aby rozpocząć ten trudny – nie tylko prawnie, ale i emocjonalnie – proces. Zwłaszcza, że tylko 6,3 proc. dzieci chce przejmować firmy projektujące wnętrza należące do rodziców. Okazuje się, że im szybciej zacznie się myśleć o przekazaniu firmy , nawet gdy sukcesorzy są jeszcze mali na decyzję czy chcą w przyszłości być architektami wnętrz, tym większe prawdopodobieństwo, że firma przetrwa do kolejnego pokolenia.

 

Tylko 30 proc. firm rodzinnych zajmujących się dekorowaniem wnętrz przechodzi do kolejnego pokolenia, 12 proc. będzie dalej funkcjonowało w trzecim pokoleniu, a do czwartego dojdzie tylko 3 proc.

 

Zdecydowanie przekazanie firmy zajmującej się projektowaniem to dobry pomysł, nikt nie chce aby dzieło jego życia, na które tak bardzo się pracowało przepadło, jeśli myśli się o młodszych pokoleniach jako o potencjalnych spadkobiercach dobrze byłoby zagwarantować im naukę w tej dziedzinie.

 

Projektowanie wnętrz to bez dwóch zdań znakomity biznes, który z roku na rok będzie się rozrastał.

 

To, co dzisiaj jest małą firmą – jutro może być ogromną firmą projektową nie ma sensu odbierać dzieciom tego, co może być ich pasją i stylem życia.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *